czwartek, 26 czerwca 2014

Niezgodna, Veronica Roth

lubimyczytac.pl
Co się dzieje, gdy nie możesz jednoznacznie stwierdzić, do jakiego towarzystwa należysz? Przechodzisz obok i szukasz dalej, aż napotkasz pokrewne Ci dusze.
W przypadku Beatrice Tris - głównej bohaterki pierwszego tomu trylogii Niezgodna, nie jest to jednak takie łatwe. Za towarzystwo rozumiemy frakcje - części, na które zostało podzielone społeczeństwo Chicago po wielkiej wojnie. Od tamtego wydarzenia każdy nastolatek w wieku 16 lat musi zdecydować, do której z pięciu frakcji dołączy - Nieustraszoności, Erudycji, Altruizmu, Serdeczności czy Prawości, a ten  jeden najważniejszy wybór może wywrócić jego życie do góry nogami, pozbawiając kontaktu z rodziną oraz powrotu do niej, gdy coś potoczy się nie po jego myśli.

Koniec faktów książkowych, czas na moje własne odczucia. Niezgodna nie jest żadną nowością wydawniczą i przeczytać ją chciałam dawno temu, ale ciągle coś stało mi na drodze. A teraz, kiedy ukazał się już trzeci tom trylogii, zmobilizowałam się i przeczytałam zarówno pierwszą, jak i drugą część, by wkrótce móc sięgnąć po ostatnią. Na swój sposób przygody Tris mnie pochłonęły, a świat, jaki przedstawiła autorka, zauroczył. Osobiście bardzo przepadam za fantastyką młodzieżową, Harry Potter, Dary Anioła - to jest to, więc nie zdziwiłam się, że Niezgodna również mnie usidliła. Nie działała na mnie jednak tak, że nie zauważyłam pewnych minusów.



Z pewnością spodobał mi się świat, który stworzyła Veronica Roth - choć podziałem przypominał mi dystrykty w Igrzyskach śmierci, gdzie ludzie w konkretny sposób przyczyniali się dla społeczeństwa, podział według psychiki przemówił do mnie. Motywowane zachowaniem porządku i spokoju poprzez wysłanie ludzi tam, gdzie teoretycznie pasują, również mogłoby odnieść sukces. Przykrym pozostaje fakt, że nasz wybór mógłby zadecydować o pozostawieniu rodziny za nami na zawsze. Bohaterowie i ich kreacja również przypadły mi do gustu. Gdy czytałam, wyraźnie odczuwałam wątpliwości oraz rozterki Tris, podły charakter Petera, zagubienie Ala. Widziałam przed sobą postać Cztery i jego nieodnoszące sukcesu próby uchronienia Tris przed wpakowaniem się w tarapaty. Dzięki wartkiej akcji autorka nie pozwoliła się czytelnikowi nudzić - ciągle coś się dzieje, pojawią się nowe osoby, nowe wątki i pytania, co jednak ma też swój minus, jako że niektórzy bohaterowie znikają ze sceny, zanim zdąży się ich lepiej poznać, jak na przykład Edward czy właśnie Al. Również niektóre wątki wydawały mi się zbyt krótko rozwinięte, choć może to i dobrze, bo gdyby pani Roth bardziej się na nich skupiła, całokształt mógłby na tym ucierpieć? Przewidywalność pewnych elementów również mogłaby kogoś zniechęcić.

To, co nadaje jednak największego dreszczyku emocji podczas czytania, to sam wątek główny - bycie niezgodnym, czyli kimś, komu testy przynależności nie wykazały jednoznacznie frakcji, do której powinien dołączyć. Jak można się spodziewać, niezgodną jest Beatrice Prior, a później Tris. Dzięki temu czytelnik tak naprawdę nie wie, co ona zrobi, jak zareaguje. To ona musi się zmagać z niebezpieczeństwem, jakie wiąże się z byciem kimś innym niż pozostali. Kimś wyjątkowym, kimś... nieszablonowym i kimś, kto nie pozwala się sterować przez system. Szczególnie, że we frakcji, którą wybrała, zostanie odkrytym jest najszybciej możliwe, a wiąże się jednoznacznie ze śmiercią.

Czy Tris uda się wymknąć z tej pułapki, w którą zagnała się sama poprzez swoją potrzebę wolności? 
Mnogość ciekawych kreacji, nieoczekiwanych zwrotów akcji i plastycznych opisów, które sprawiają, że jest się jeszcze bliżej bohaterów, przeżywając ich przygody wraz z nimi - to wszystko i jeszcze więcej w trylogii Niezgodna.



autor: Veronica Roth
tytuł: Niezgodna
wyd.: Amber
ilość stron: 352
ocena: 8/10

4 komentarze:

  1. Hm, wszyscy moi znajomi ubóstwiają tę książkę, a ja jakoś nie miałam jeszcze okazji po nią zasięgnąć. Myślę jednak, że dzięki twojej recenzji zmobilizuję się i przeczytam "Niezgodną". We wstępie poruszyłaś temat frakcji - od razu pomyślałam o "Igrzyskach Śmierci" i, jak się później okazało, mamy takie samo zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za komentarz! Wyniki z ostatniego egzaminu będą jutro, mam nadzieję, że pozytywne, choć w sumie - nadzieja matką głupich. Zaproszenie na LC przyjęłam, miło mi :)
    Ja właśnie zastanawiam się nad "Niezgodną", bo już bardzo dużo pozytywnych opinii czytałam. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

    Pozdrawiam serdecznie :)
    [zapisane-slowem]

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją w planach:) Bardzo ładnie tu u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń